Menu

Books and Crafts

Blog o książkach dla dzieci i robótkach, inspirowanych książkami i nie tylko.

Wracając do korzeni. Sibylle von Olfers po polsku.

booksandcafts

Dobra książka na wiosnę. Można ją zabrać na wycieczkę na łąkę i bawić się w rozpoznawanie kwiatów i chrząszczy. Dla młodszych dzieci albo dla tych dorosłych, których cieszy każdy kwiatek, który wyłania się z ziemi po zimie.   

Zrzut_ekranu_20170404_o_13.25.43

"Dzieci korzeni" napisała i zilustrowała ponad wiek temu w Niemczech Sibylle von Olfers. W Polsce przekład ukazał się po raz pierwszy dopiero w 2016, jeśli mnie pamięć nie myli, w pierwszy dzień wiosny. Miłe oku i dłoniom wydanie, poczynając od płóciennego grzbietu poprzez ilustracje na wewnętrznej okładce:

IMG_6557

po piękne barwne plansze obrazkowe. Naiwny realizm i secesyjna ornamentyka w odświeżonych barwach. O co tu chodzi? O wiosnę, która przychodzi, dzieci korzeni, które pod okiem Matki Ziemi szykują na jej przyjść ubranka dla siebie i owadów

IMG_6558

A gdy nadchodzi czas, wychodzą z podziemi w barwnym korowodzie. Potem kwiaty przekwitają, zboża dojrzewają, a w końcu liście żółkną i dzieci korzeni wracają do swej matki. Cykl się zamyka. Pory roku następują po sobie. Tylko tyle i aż tyle. Sybille von Olfers zwykle porównuje się do szwedzkiej autorki Elsy Beskow, która żyła w podobnym czasie i tworzyła zaskakująco wręcz podobne ilustracje. Myślę że to po prostu styl epoki a także perspektywy - u obu świat widziany jest z punktu widzenia żuczków, biedronek, owadów, elfów, wiewiórek i leśnego ludku żyjącego pośród drzew i kwiatów. Dziś ta perspektywa wydaje się staroświecka, ale fascynacja roślinami, chwastami, polnymi kwiatami, zielnikami znów jest na czasie. Dlatego ta książka się podoba, choć na razie nie stwierdziłam, by szczególnie zachwycały się nią dzieci. 

 IMG_6562

 

Wiem, że wydawnictwo Przygotowalnia wypuściło na rynek jeszcze jedną książkę Sibylle von Olfers, "Wietrzyk". Też wygląda pięknie. Ja jej już raczej nie kupię, bo ileż można kupować książki dla siebie. 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [aga] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pamiętam tę książkę z dzieciństwa, było to bardzo stare wydanie pod tytułem "Ziemne ludki". Bardzo lubiłam te ilustracje.

  • booksandcafts

    aga, wiele osób wspomina "Baśń o ziemnych ludkach" (bo chyba taki jest pełny tytuł) jako magiczną książkę dzieciństwa. Rzeczywiście ilustracje są piękne.

© Books and Crafts
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci